Styl jungle urban we wnętrzu

Masz dość nudnego, sztywnego salonu? Marzy ci się własny ogród w czterech ścianach? Postaw na styl urban jungle i stwórz swoją własną dżunglę w salonie, sypialni a może nawet łazience.

Urban jungle – powrót do natury?

Urban jungle to styl aranżacji wnętrz, który szturmem wdarł się w uporządkowane, miminalistyczne salony i nic nie wskazuje na to, by prędko je opuścił. I to zapewne nie tylko dlatego, że zielony kolor jest zawsze na czasie – otaczanie się roślinnością zaspokaja w nas pierwotną potrzebę kontaktu z naturą. Urban jungle, czyli dosłownie „miejska dżungla” najlepiej sprawdza się właśnie w miastach, gdzie trudno mówić o dużej ilości zieleni. A przecież to właśnie w jej otoczeniu najefektywniej odpoczywamy – często gdzieś poza miastem na łonie natury. Nie powinno więc dziwić, że styl urban jungle nie był ciekawostką jednego sezonu, ale wciąż jest na topie. Jego idea jest prosta – urządzając mieszkanie, największy nacisk kładzie się na odcienie zieleni i kolory ziemi. Wszelkie dodatki powinny być utrzymane w tej kolorystyce, pożądane są też motywy florystyczne. Nie może zabraknąć żywych kwiatów. Efektem powinno być wrażenie obcowania z przyrodą, wszechobecną roślinnością i zielenią. Salon w stylu urban jungle nie przypomina klasycznego salonu. To miniaturowa dżungla amazońska przeniesiona do domu lub mieszkania.

Urban jungle – jakie kwiaty wybrać

Jak na dżunglę przystało, prym powinny wieść kwiaty pnące, wszelkiego rodzaju bluszcze, scindapsusy czy wciąż jeszcze popularne „strzałki”. Najlepiej umieścić je w doniczkach zawieszonych wysoko nad sufitem i pozwolić swobodnie zwisać. Jeśli mieszkanie jest nieduże, doniczki powinny być umieszczone tuż przy ścianach. Opcjonalnie można rozciągnąć żyłkę pod sufitem i po niej puścić pnącza. Efekt będzie zachwycający – zamiast nudnego, białego sufitu, zielony baldachim.


Mieszkanie w stylu urban jungle

Wybierając kwiaty, warto zwrócić uwagę na ich indywidualne wymagania. Jeśli okna wychodzą na południe, można postawić na kwiaty lubiące słońce. W odwrotnej sytuacji lepiej wybrać rośliny cieniolubne. Istotna jest też lokalizacja mieszkania, okna wychodzące na południe, ale stale zacienione sąsiednim budynkiem nie są dobrym źródłem światła i w tym przypadku trzeba kupować rośliny cieniolubne. W każdym przypadku dobrze jest postawić na szybko rozrastające się rośliny pnące, ewentualnie na duże, egzotyczne drzewka. Urban jungle nie wymaga roślin kwitnących. Tu ważniejsza jest sama zieleń.

Urban jungle w domu – jakie dodatki wykorzystać

Styl urban jungle jest modny od kilku lat, dlatego nie będzie problemu z kupnem takich dodatków, jakie uznamy za potrzebne. Do salonu przydadzą się zielone obrusy, narzuty i poduszki z zieloną roślinnością, obrazy z motywami florystycznymi. Te same motywy mogą się powtarzać np. na zastawie stołowej. Jeśli chodzi o ściany, czyli tło dla naszej dżungli, to doskonale sprawdzi się chłodny beż lub biel. Raczej nie poleca się malowania ścian na zielono, z wszelkich ciepłych kolorów także lepiej zrezygnować. Za to można pokusić się o położenie na ścianę oryginalnej fototapety z motywem tropikalnej dżungli, zapierającego dech w piersiach wodospadu w środku lasu itp.

Komponując dodatki, warto zadbać by były w podobnym odcieniu, bo chociaż tworzymy dżunglę, czyli zielony miszmasz to jednak pozostajemy we wnętrzu, któremu musimy nadać określony styl.

Urban jungle to powrót do natury, w takim otoczeniu doskonale sprawdzą się rattanowe lub drewniane meble w naturalnych kolorach.

Okno w stylu urban jungle

Czy okno może mieć swój własny styl? Oczywiście! Okna w stylu urban jungle to przede wszystkim odpowiednio dobrane firanki i zasłony. Dominuje oczywiście zieleń i motywy florystyczne, ale sedno tkwi w szczegółach. Zamiast dużych i ciężkich jednolitych zasłon, lepiej postawić na cienkie, przewiewne zasłony z motywem dużych liści lub w nieregularne wzory geometryczne w odcieniach zieleni. Firanki mogą być gładkie lub… dokładnie tak, w motywy florystyczne. Coraz więcej producentów firan oferuje jedno lub wielobarwne tkaniny z motywem liści lub kwiatów. Szczególnie przychylnym okiem warto spojrzeć na firanki z kolorowym nadrukiem. Będą one imitacją zieleni za oknem, szczególnie wtedy, gdy jej tam faktycznie brak. Warto też zadbać o zieloną oprawę roślinną. Tu można wykorzystać nie tylko żywe, ale też sztuczne kwiaty, które będą wisiały nad oknem lub stały na parapecie. Jeśli stawiamy na żywe rośliny, musimy pamiętać, by parapet był odpowiednio szeroki.


Zasłona w stylu urban jungle

Zasłona w liście monstery

Zasłona w liście monstery

Ideałem byłoby okno w stylu urban jungle z zielonymi framugami, ale to nie zawsze jest możliwe. Jeśli mamy plastikowe okna musimy z tego pomysłu zrezygnować. Drewniane warto przemalować na kolor ciemnej lub butelkowej zieleni.